Tomasz Górka: Dzięki doświadczeniu spółek wchodzących w skład grupy możemy wspierać klientów również w obszarze rozwiązań stalowych i infrastruktury procesowej
Adam Krzyżowski: Panie Dyrektorze, firma Takoni od lat działa w najbardziej wymagających sektorach przemysłu. Jakie doświadczenia zebrali Państwo na rynku górniczym?
Tomasz Górka: Górnictwo szybko weryfikuje jakość każdego rozwiązania. To środowisko, w którym błędy materiałowe lub projektowe prędzej czy później wychodzą na jaw. W praktyce oznacza to ciągłą walkę ze ścieraniem, korozją oraz kosztownymi przestojami.
Od wielu lat dostarczamy rozwiązania dla sektora górnictwa miedzi i węgla kamiennego, wspierając klientów wszędzie tam, gdzie transportowane media powodują intensywne zużycie infrastruktury. Nasze rozwiązania znajdują zastosowanie m.in. w systemach odwodnień kopalń, w transporcie materiałów abrazyjnych (np. podsadzki), w rurociągach poflotacyjnch, instalacjach klimatyzacyjnych transportujących drobinki lodu czy przy mediach korozyjnych.
Co ciekawe, podobne wyzwania występują również poza górnictwem. Od lat współpracujemy z branżą materiałów sypkich i sektorem zbożowym, gdzie odporność na ścieranie i niezawodność instalacji mają równie duże znaczenie. Dzięki temu możemy przenosić doświadczenia pomiędzy różnymi gałęziami przemysłu i wykorzystywać najlepsze rozwiązania niezależnie od branży.

FOT. 1 Rurociąg DN 1000 z wewnętrzną wykładziną poliuretanową, połączony złączami Victaulic z dodatkowym zabezpieczeniem antykorozyjnym C5
A.K.: Czy w przypadku instalacji przemysłowych istnieją uniwersalne rozwiązania materiałowe?
T.G.: To jeden z największych mitów funkcjonujących w przemyśle. Bardzo często spotykamy się z przekonaniem, że skoro dane rozwiązanie sprawdziło się w jednej instalacji, będzie równie skuteczne w każdej kolejnej.
Z perspektywy osoby spoza branży rura czy materiał mogą wyglądać podobnie. W praktyce różnice pomiędzy poszczególnymi mediami potrafią całkowicie zmienić wymagania stawiane instalacji. Inaczej zachowuje się podsadzka, inaczej szlam, inaczej woda kopalniana, a jeszcze inaczej media korozyjne.O skuteczności rozwiązania decyduje nie sam poliuretan, ale jego odpowiednie dobranie. Dlatego każdą aplikację analizujemy indywidualnie, uwzględniając rodzaj medium, granulację, temperaturę, pH, prędkość przepływu oraz warunki eksploatacyjne. Wielu klientów zwraca się do nas z pytaniem o konkretny materiał. My zwykle zaczynamy od pytania o problem, który trzeba rozwiązać.
To właśnie dlatego tak duży nacisk kładziemy na rozwój materiałów. Współpracujemy z laboratoriami, instytutami badawczymi oraz partnerami technologicznymi z różnych części świata – stawiamy na ciągły rozwój w obszarze poliuretanów, elastomerów i wykładzin odpornych na ścieranie.

FOT. 2 Wsparcie technologiczne firmy Takoni podczas inwestycji w obiekcie Żelazny Most k. Lubina, największym w Europie zbiorniku odpadów poflotacyjnych
A.K.: Skąd bierze się przewaga technologiczna firmy Takoni?
T.G.: Przede wszystkim z doświadczenia oraz ciągłego rozwoju. Materiały, które były dobre kilka lub kilkanaście lat temu, dziś nie zawsze spełniają rosnące wymagania przemysłu. Dlatego stale inwestujemy w badania i rozwój, poszukując nowych rozwiązań zwiększających odporność na ścieranie, korozję, hydrolizę oraz inne czynniki wpływające na trwałość instalacji. Prowadzimy te działania zarówno we własnym zapleczu technologicznym, jak i we współpracy z partnerami naukowymi oraz przemysłowymi z różnych części świata.
Jednocześnie ogromną wagę przykładamy do jakości. Biorąc odpowiedzialność za rozwiązania pracujące w kluczowych instalacjach przemysłowych, musimy mieć pewność, że spełnią one oczekiwania klientów nie tylko w dniu uruchomienia, ale również po wielu latach eksploatacji.
Przez lata współpracy z przemysłem wydobywczym wielokrotnie obserwowaliśmy sytuacje, w których niewielkie oszczędności na etapie zakupu prowadziły później do znacznie wyższych kosztów związanych z remontami, wymianami czy nieplanowanymi przestojami.
W górnictwie bardzo rzadko najdroższa okazuje się dobra inwestycja. Najdroższe są zwykle pozorne oszczędności.
Z doświadczenia wiem, że nikt po kilku latach nie pamięta już różnicy w cenie zakupu. Wszyscy bardzo dobrze pamiętają natomiast nieplanowane postoje i kolejne remonty. Dlatego coraz częściej rozmawiamy z klientami nie o cenie produktu, ale o całkowitym koszcie jego użytkowania w perspektywie wielu lat.
FOT. 3 Wyprodukowane przez firmę Takoni elastomery znalazły zastosowanie m.in. w Stacji Segregacji i Zagęszczania Odpadów (poflotacyjnych) znajdującej się k. Lubina
A.K.: Dlaczego inwestorzy coraz częściej oczekują od dostawcy czegoś więcej niż samego produktu?
T.G.: Największym wyzwaniem nie jest sama rura czy wykładzina, lecz zapewnienie wieloletniej, bezawaryjnej pracy całego systemu. Dlatego współpracujemy z klientami już na wczesnym etapie – analizujemy założenia, dobór materiałów, konsultujemy rozwiązania projektowe, wspieramy wdrożenie oraz uruchomienie instalacji.
Wczesne zaangażowanie w projekt pozwala uniknąć kosztownych błędów – często jedno właściwe pytanie eliminuje problem, który później generowałby duże koszty. Naszym celem jest nie tylko sprzedaż, ale kompleksowe wsparcie klienta w osiągnięciu założonych parametrów pracy całej instalacji.
Warto również podkreślić, że jako Grupa Takoni dysponujemy kompetencjami wykraczającymi poza technologie elastomerowe. Dzięki doświadczeniu spółek wchodzących w skład grupy możemy wspierać klientów również w obszarze rozwiązań stalowych i infrastruktury procesowej.
Dzięki temu możemy podchodzić do projektów kompleksowo, zapewniając spójne rozwiązania w całym układzie technologicznym.

FOT. 4 Montaż rur firmy Takoni w kopalni miedzi Sierra Gorda SCM w Chile
A.K.: Polska, Chile i Kanada – co łączy te kierunki z perspektywy rozwoju Grupy Takoni?
T.G.: Przede wszystkim wymagający przemysł i klienci oczekujący najwyższej jakości. Polska pozostaje dla nas bardzo ważnym rynkiem, szczególnie w obszarze górnictwa miedzi oraz węgla kamiennego. Jednocześnie od kilku lat intensywnie rozwijamy działalność międzynarodową. Szczególnie aktywnie działamy na rynku chilijskim, który należy do światowych centrów górnictwa miedzi.
Co istotne, nasza współpraca z KGHM Polska Miedź nie ogranicza się wyłącznie do Polski. Prowadzimy również działania związane z kopalnią Sierra Gorda w Chile, dzięki czemu zdobywamy doświadczenia w jednych z najbardziej wymagających warunków eksploatacyjnych na świecie.
Równolegle analizujemy kolejne perspektywiczne kierunki rozwoju, w tym rynek kanadyjski.
Choć Polskę, Chile i Kanadę dzielą tysiące kilometrów, problemy klientów są zaskakująco podobne. Niezależnie od tego, czy rozmawiamy z klientem w Polsce, Chile czy Kanadzie, ostatecznie każdy zadaje to samo pytanie: jak długo to rozwiązanie będzie działać?
To właśnie odpowiedź na to pytanie jest dla nas najważniejsza. Obecność na różnych kontynentach pozwala nam nie tylko rozwijać działalność biznesową, ale również przenosić wiedzę, doświadczenia i najlepsze praktyki pomiędzy poszczególnymi rynkami. Bo ostatecznie nie chodzi o sprzedaż rury, wykładziny czy konkretnego materiału. Chodzi o to, aby klient przez wiele lat nie musiał wracać do tego samego problemu.
A.K.: Dziękuję za rozmowę.
FOT. 5 Częścią Grupy Takoni jest firma Metkom, specjalizująca się m.in. w rurociągach gazowych i naftowych